Mówi się, że kobiety zapamiętują do końca życia dwa ważne momenty: ślub i narodziny swoich dzieci. Do tego pierwszego sumiennie się przygotowujemy: wybieramy suknię idealną, szukamy sali która pomieści setkę gości a motyw przewodni musi współgrać z kolorem naszego bukietu! Zachęcam Cię, byś z takim samym entuzjazmem przygotowywała się również do porodu naturalnego po cesarce! Wbrew powszechnej opinii, masz ogromny wpływ na jego przebieg! 


Zapoznaj się z fizjologią porodu naturalnego! 
Na sprawny przebieg porodu największy wpływ ma bardzo specyficzna mieszanka hormonów. W jej skład wchodzą głównie oksytocyna, endorfiny, melatonina, prolaktyna i adrenalina. Ta ostatnia pomaga nam przy skurczach partych ale na początek akcji porodowej chcemy ją wyeliminować ☺ Co możesz zrobić by stymulować pracę oksytocyny, która odpowiada za efektywne skurcze macicy? Dużo się przytulaj, całuj, stymuluj brodawki, tańcz, śmiej się! Bardzo istotne jest poczucie bezpieczeństwa i intymna atmosfera. Zadbaj o przestrzeń w której rodzisz, przygaś swiatlo, wlej do dyfuzora ulubione olejki eteryczne, włącz playlistę porodową i zrelaksuj się.  To wszystko ma znaczący wpływ na powodzenie vbac!

Zdobądź wsparcie! 
Położne to ekspertki w porodach fizjologicznych. Dowiedz się czy Twoja wspiera mamy w drodze do vbac’u. Pamiętaj że masz prawo zmienić położną prowadzącą. Badanie opublikowane na stronie Cochrane pokazują również, że obecność douli przy porodzie zmiejsza ryzyko cesarskiego cięcia o 39%!  Szpital w ktorym rodzisz również ma znaczenie. Dowiedz się, która placówka w Twojej okolicy cieszy się największym odsetkiem udanych vbac’ów.

Poród w domu? 
W domu mamy większą szansę na normalny, fizjologiczny poród. Badania z 2016 roku (Maternal and perinatal outcomes in women planning vbac) sugerują, że kobiety które wcześniej rodziły przez cesarskie cięcie i planują poród domowy, mają 88% szansy na to, że urodzą naturalnie! Kobiety, które planują poród szpitalny, mają 75% szansy. Ma na to wpływ wiele czynników. Akcja porodowa zawsze zaczyna się spontanicznie, proces nie jest zakłucany podróżą do szpitala, jesteśmy również pod wyłączną opieką położnej, której nie musimy dzielić z innymi pacjentkami na oddziale. Daje nam to poczucie bezpieczeństwa, co bezpośrednio wpływa na produkcję oksytocyny. Omijają nas rutynowe zabiegi, interwencje medyczne są stosowane tylko w sytuacjach, kiedy rzeczywiście jest to potrzebne. 

Im mniej interwencji medycznych, tym lepiej! 
Farmakologiczna indukcja porodu (np. sztuczna oksytocyna) zwiększa ryzyko pęknięcia macicy i może być furtką do kaskady interwencji,   dlatego ważne jest, żeby akcja, w miarę możliwości, rozpoczęła się spontanicznie. Zadbaj o mobilność i pozycje wertykalne, które pomogą Twojemu dziecku wstawić się optymalnie w kanał rodny. Staraj się korzystać z naturalnych metod radzenia sobie z bólem. Znieczulenie zewnątrzoponowe może wydłużyć drugą fazę porodu, co nie rzadko prowadzi do użycia kleszczy, vaccum a w najgorszym wypadku – wykonania nagłej cesarki.

Wszystko zaczyna się w Twojej głowie. To co myślisz o porodzie ma znaczenie, to te myśli będą motorem dla Twoich działań lub będą ciągnąć Cię w otchłań lęków.

Kobiety, które rodziły przez cesarskie cięcie, często martwią się, że ich ciała nie potrafią samodzielnie urodzić dziecka. Nic bardziej mylnego! Wiara we własne możliwości to klucz do udanego vbac’u. Praktykuj pozytywne afirmacje i wizualizacje. Wyobrażaj sobie, jak płyniesz wraz ze skurczami, jak Twoje dziecko przechodzi przed kanał rodny. Czytaj pozytywne historie porodowe ! Mi osobiście bardzo pomogły podcasty Free birth society w których kobiety opowiadały o swoich porodach bez asysty medycznej. Polecam Ci je gorąco, nawet jeżeli chcesz rodzić w szpitalu, z położną. Historie tych kobiet tylko utwierdziły mnie w przekonaniu o wielkiej sile i mądrości naszych ciał! 

Laura jest w trakcie treningu na Doulę i częścią projektu Polish Village, prowadzi edukacyjne konto na instagramie @swiadomy.vbac